Emocje, Lifestyle

Działaj dziś!

18 listopada 2015

Dobrze jest czuć, kiedy ktoś ma z tobą wspólny temat, mówi tym samym językiem, polskim na przykład, choć niekoniecznie. O ile przyjemniej jest mieć wspólny mianownik, który ułatwia kontakt i liczenie, niekoniecznie na siebie nawzajem.

Ludzie mówią, że przeciwieństwa się przyciągają. Uwielbiam rozmawiać o zainteresowaniach innych i odkrywać, że to także mnie pasjonuje. Wiecie, czasem robi się coś od zawsze, nie przykłada do tego większej wagi i nie myśli się o tym w konkretnych kategoriach. Potem, po chwili, wychodzi, jakie to dla nas ważne, jak nas ukształtowało. Jeśli ja interesuję się muzyką, a ktoś malarstwem to mamy tu mnóstwo wspólnych czynników – możemy spędzić godziny na rozmowach, oglądaniu filmów czy np. wernisażach. Łączy nas sztuka, mamy artystyczne podejście do życia. Jesteśmy romantyczni, często czujemy się niezrozumiani i tak samo chcemy być zakochani, jak chcemy być indywidualnościami. Zupełnie tak samo. Łatwiej jest nam zrozumieć swoje potrzeby i to, co nami rządzi.

Jeśli natomiast spotykam osobę, która mówi „lubię każdą muzykę”, „w sumie to interesuję się wszystkim” i która „lubi fajne/dobre filmy” to ja nie wiem, jak z nią/nim rozmawiać. Ciągnę za język i nagle słyszę: „yy, nooo to, co w radiu” albo „no wiesz, czytam gazety” to trafia mnie szlag.

Autentycznie.

Tu nie chodzi o to, że każdy musi mieć ściśle określone zainteresowania, podać mi jeden konkretny gatunek muzyki, jednego ulubionego poetę, ale ludzie, trzeba mieć jakieś zainteresowania. Jeśli niczym się nie pasjonujesz, a życie spędzasz na pracy i narzekaniu na pracę i na kasę, którą zarabiasz, to jak ja mam z tobą rozmawiać?

Staram się nie narzekać na warunki, w których żyję. Dostrzegam to co dobre, to co należy poprawić i to, co jest złe. Lubię swoją pracę, chwilami ją uwielbiam, jestem bardziej niż zadowolona z pieniędzy, które mam na koncie. Wiem, że w przyszłym roku wyjadę co najmniej dwa razy na urlop. Wiem, że w przeciągu 2 lat na pewno wybiorę się do USA. Wiem, że 1.12 wybiorę się na koncert Krzysztofa Krawczyka i zainwestuję w trenera osobistego, żeby zrzucić kilogramy. Do tego wiem też jak powinno zrobić się zdjęcia zupie, co to jest ISO, co znaczy, jeśli zdjęcie zrobimy w RAW, a nie w JPG. Nie lubię ostatnich trzech filmów Allena, nie przepadam za kilkoma piosenkami Anny Jantar, doceniam kunszt piosenek przewodnich z Bonda. Mogę coś powiedzieć na temat każdego zainteresowania, które wymienię.

Pasjonuję się znaczy, że coś jest dla mnie na tyle ważne, że zagłębiam się w temat.

Interesuję się znaczy, że poznaję coraz lepiej.

Wiesz, jaka to frajda? Móc powiedzieć, że na czymś trochę się znam? Że słucham określonego typu piosenek lub mam swoje ulubione ustawienia aparatu do fotografii sałatki? Spróbuj. Poświęć uwagę czemuś, co cię interesuje. Poznaj to i sprawdź czy naprawdę daje ci to szczęście. I działaj.

Działaj dzisiaj!

Co to za życie od 7 rano kiedy wstajesz do 23, kiedy kładziesz się spać, bez żadnego wkładu „extra” czy „de luxe” do swojego życia?


Zdjęcie jest własnością Oli, która pozwoliła mi zobrazować ten post swoją fotografią. Po więcej magicznych kadrów i uchwyconych momentów zapraszam na jej profil na Tumblr (Batumi – 35mm)

Przeczytaj również

4 komentarze

  • Reply Karolina 18 listopada 2015 at 22:28

    Super! Zgadzam się! Mnie interesują wszystkie te bardziej „egzotyczne” pasje niektórych ludzi. A co z osobami, które mają tyle pasji i zainteresowań, że im tygodnia nie starcza?? Do moich zainteresowań dołączyło czytanie Twojego bloga 😀

    • Reply Paulina Hofman 20 listopada 2015 at 09:51

      Hah, Karolina dzięki 🙂 Bardzo mi miło. Nie trzeba mieć wcale egzotycznych pasji, ale kurka wodna. Trzeba mieć jakieś zainteresowania! To nas kształtuje i rozwija 🙂
      P.

  • Reply IAM 21 listopada 2015 at 14:38

    Dobrze jest móc rozmawiać z innymi o swoich pasjach, zainteresowaniach 🙂 Lubię słuchać, jak ktoś z pełnym zaangażowaniem opowiada mi o książce, która go ujęła albo o nowej rzeczy, jaką udało mu się stworzyć. Sama też bardzo lubię opowiadać o tym, co kocham i dwa razy usłyszałam od przyjaciółek, że uwielbiają słuchać, jak tak zafascynowana opowiadam o książkach, które przeczytałam, a ich tematyka zahacza o moje ulubione tematy bądź o moich treningach (trenuję samoobronę z elementami boksu – było to moim marzeniem!). Raz też usłyszałam, że dana osoba jest pod wrażeniem mojego zaangażowania w to, miłości, jaką do tego pałam i z jaką nieustającą fascynacją zawsze o tym opowiadam 🙂
    Więc.. dzielmy się naszymi zainteresowaniami i pasjami, świat wtedy się staje ciekawszy 🙂

    • Reply Paulina Hofman 23 listopada 2015 at 13:52

      Dokładnie jest tak, jak mówisz! Ja też kilkakrotnie słyszałam, że moje zamiłowanie do gotowania to jest świetna rzecz i dokładnie tak samo myślę. Nie wyobrażam sobie robić NIC. Wrócić do domu i położyć się spać, i tak ciągle, bez żadnej zajawki i pasji. Życie jest piękne i pełne kolorów, warto jest żyć… 🙂
      P.

    Zostaw komentarz