Podróże

Kenia – ciekawostki i informacje

18 grudnia 2018

Dobra, zaczynamy od tego kawałka:

Teraz jesteście już odpowiednio nastawieni d przeczytania kilku informacji na temat Kenii, po których na 90% będziecie rozglądać się za cenami wakacji przy Tiwi Beach.

1. Hakuna Matata – zero problemów/zmartwień – myślicie, że w Królu Lwie to hasło padało często? NIE. Hakuna Matata to drugie najczęściej słyszane przez nas wyrażenie przez całe wakacje. Jakie było pierwsze?

2. Jambo – czyli część/witaj 🙂 Jambo Jambo to najbardziej popularne przywitanie w Kenii.

3. Część słów, które usłyszycie będzie się Wam kojarzyć z disneyowską produkcją „King Lion”. Już tłumaczę dlaczego, otóż: Simba oznacza Lew, Rafiki – Przyjaciel, za to Pumba – Zakurzony. Imię Mufasa nosił natomiast ostatni król Kenii.

4. Mężczyźni i ochroniarze chodzący z procą mają na celu przestraszyć małpy, które zbliżają się za bardzo do restauracji, turystów lub leżaków na plaży. Nie bójcie się, nie rzucają oni kamieniami ani niczym podobnym. Widok takiej procy straszy je na tyle, że same uciekają. Okej, może czasami się to zdarza, jednak małpy są wszędzie i o ile dla turystów jest to ciekawostka, tak dla tamtejszych jest to tylko problem. Małpy roznoszą zarazki, kradną jedzenie i drobiazgi i bałaganią!

5. Jeśli w walizce macie miejsce to zabierzcie ze sobą nowe: koszulki, skarpetki, kapelusze, czapki, balsamy. Handel wymienny kwitnie! Nasi znajomi zamiast wydawać dolary to po prostu wymieniali swoje rzeczy na pamiątki. W Kenii brakuje praktycznie wszystkiego tak więc nasze ubrania czy buty na rafę są dla nich prawdziwą okazją.

6. Kenijczycy chętniej przyjmą od Was kenijskie szylingi niż dolary, bo w bankach jest im ciężej je sprzedaż i dużo na tym tracą. Przelicznik działa na ich niekorzyść.

7. Jeśli chcecie coś podarować obsłudze hotelu to musicie wypełnić specjalny formularz, który jest sprawdzany przez ochronę hotelu. Dzięki temu pracownicy nie są oskarżani o kradzieże i mogą podarunki zanieść do swoich domów.

8. Może to wydawać się dziwne i brutalne, ale sprzedaż/kupno żony jest tutaj powszechne. Im kobieta jest bardziej wykształcona, tym kosztuje więcej. Kierowca, z którym rozmawialiśmy kupił swoją żonę za 1500 dolarów, 10 krów i kilka kóz – to było 26 lat temu. Barman z naszego hotelu potwierdził stawkę ok. 1000 dolarów.

9. Pensja sprzątaczki z hotelu to 30 dolarów miesięcznie, kierowca np. za safari itp. miesięcznie otrzymuje 120-150 dolarów.

10. Przy ulicach nie ma praktycznie żadnych znaków drogowych. Jedyne, które widzieliśmy to te informujące o progach zwalniających. Podróż jest więc bardzo niespokojna, tuk-tuki wciskają się wszędzie, na skuterach jeździ od 2 do 5 osób, bez kasku. Teoretycznie na rondzie większy ma pierwszeństwo.

11. Działa Uber! Możecie wybrać skuter/samochód albo tuk tuka. Ceny są bardzo niskie.

12. Koszt paliwa względem zarobków jest bardzo wysoki, stąd na stacji często można zobaczyć ludzi, którzy paliwo nalewają do 0.5 l butelek i nie tylko. Koszt 1 litra paliwa to 1 dolar.

13. Małe dzieci zajmują się wypasaniem zwierząt, często przy drogach. Proszą też o wodę/pieniądze, gdy samochód się zatrzymuje.

14. Prostytucja działa tu podobnie jak w Tajlandii – bogatszy, biały, człowiek może sobie wynająć młode dziewczyny na noc lub na cały pobyt. Niestety widzieliśmy kilka starszych kobiet z młodszymi chłopakami i na odwrót.

Kenia – ciekawostki i informacje przekazałam chyba najważniejsze. Mam nadzieję, że przyda Wam się te kilka słów wyjaśnienia, jak to dokładnie tam wygląda. Dajcie znać, co Was najbardziej zaskoczyło!

Pamiętajcie też o tym wpisie: Kenia – bezpieczeństwo

Przeczytaj również

Brak komentarzy

Zostaw komentarz