Emocje

Przytul mnie.

25 czerwca 2015

Stoję tutaj sobie sama. Czując się trochę zbyt dorosła, chwilami, na to życie, które mnie otacza. Zbyt poważna, nie zawsze z odpowiednimi ludźmi przy moim boku. Zimnymi stopami dotykam jeszcze zimniejszej podłogi. Usta mam spierzchnięte, a ręce wyciągnięte. Do ciebie. Złapałabym się twojej szyi kurczowo, gdym mogła. Gdybym wiedziała jak, zaplotłabym się wokół ciebie, albo ciebie wokół swojego palca.

Czuję się najbardziej bezbronna kiedy wiem, że serce swoje podaję na dłoni, talerzu, oczywiście z pasji do fotografii wcześniej dokumentuję to przekazanie serca poprzez odpowiednią stylizację ciebie, siebie, stołu i ludzi wokół. Czasami na pochmurnym niebie dodaję blask słońca, innym razem, na granatowym nieboskłonie dorzucam kilka sztucznych gwiazdek. Podaję makaron spaghetti z mięsnymi klopsikami, stół pięknie zastawiam. Kiedy choinkę ubieram i lampki zawieszam, wyciągam rower z piwnicy lub zdejmuję wazon z półki. Tworzę piękne tło dla tego wspaniałego czynu, dla gestu tego. Mimo moich pięknych, robionych na zamówienie plansz, oddaje się czasami to serce albo tę kolację w niewłaściwe ręce. Pod niewłaściwy adres. Wtedy potrzebuję, żeby ktoś mnie przytulił. I wiesz, co zauważyłam? Ludzie niekoniecznie lubią się przytulać. Przytulenie to obnażenie naszych potrzeb, to pokazanie, że tęsknimy za bliskością i dotykiem. Przytulenie kogoś narusza jego bezpieczną sferę. Kiedy do mnie podejdziesz i mnie przytulisz dasz mi odczuć, że mam do tego prawo. To nie takie przytulenie rodzinne, wiesz. Mama/córka, dziadek/wnuczka. Kobieta i mężczyzna to przytulenie skomplikowane. To nie przybicie piątki, poklepanie po ramieniu. To schowanie się na chwilę przed światem. Odpoczynek od ciągłej presji, pędu. Wyobraź sobie to tak, jak widzę to teraz ja.

Zatłoczona ulica. Mnóstwo samochodów, rowerów, skuterów. Trąbią, krzyczą na siebie, każde radio nadaje inną stację, czerwone światło, a i tak każdy się pcha. Pośrodku tego zamętu ty- w jakieś zwykłej koszulce, z włosami potarganymi przez wiatr. Usta spierzchnięte, a dłonie pamiętają jeszcze dotyk. I tylko tego przytulenia ci brakuje, by na chwilę poczuć ciepło drugiej osoby.

Czujesz to teraz? To jest trochę smutne, że ludzie boją się dotyku. Łatwiej jest iść z kimś do łóżka, całować się po pijaku niż po prostu się przytulić czy złapać za rękę drugą osobę. Coraz mniej jest takich ludzkich odruchów mam wrażenie. Dlatego w centrum stolicy możesz zobaczyć dziewczyny chodzące z wielkimi tabliczkami „free hugs”, ja sama bym tak zrobiła. Może nawet tak zrobię?

Przytulanie się jest miłe, nie każę ci od razu mnie kochać, kupować mleka i robić rano kawy, wiesz?

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://now-here-this.timeout.com/

Przeczytaj również

5 komentarzy

  • Reply Tekstualna 28 czerwca 2015 at 23:40

    takie fajne to…

  • Reply Alicja Ziółkowska 16 lipca 2015 at 00:43

    Kropka w kropkę tak się teraz czuję. Brak mi głupiego dotyku.

    • Reply Paulina Hofman 16 lipca 2015 at 08:58

      Alicja, bo o taką, niby prostą, rzecz zwyczajnie głupio prosić…

  • Reply IAM 17 lipca 2015 at 13:26

    Jak to już ktoś kiedyś powiedział – przytulanie jest najlepszą formą dziękowania za obecność. Bez słów. Po prostu czujesz ciepło ciała drugiej osoby, to, że jest przy Tobie.
    Ludzie nie lubią się przytulać – wiem to z własnego doświadczenia. Często skopana przez życie chciałam uciekać w ramiona drugiej osoby, lecz rzadko któreś ramiona mnie przyjęły. To tak niewiele, by dać komuś tak wiele.

    • Reply Paulina Hofman 20 lipca 2015 at 13:58

      Piękne to Twoje ostatnie zdanie. Trochę tak jest, że to podziękowanie, jednocześnie to też jasny przekaz: ufam ci, cieszę się, że jesteś.

    Zostaw komentarz