Gdzie zjeść?, Podróże

Czy warto lecieć do Egiptu?

6 kwietnia 2018

Szczerze mówiąc o wycieczkach do Egiptu słyszałam znakomitą większość negatywnych opinii. Psioczono na popularne, turystyczne, miejscowości, które nic do życia nie wnoszą. Gdzie tu porównywać obecnie modny kierunek podróży taki jak Wietnam, Korea czy Tajlandia do pospolitego Egiptu.

Czy warto lecieć do Egiptu? Oczywiście, że tak! W Hurghadzie spędziłam łącznie 14 dni. Te 14 dni było bardzo intensywne – wycieczki do Kairu, Luxoru, całodniowe rejsy jachtem – nie było chwili na nudę!

Sama Hurghada to miejscowość stosunkowo młoda – ma ok. 60 lat – nie doświadczymy tu zabytkowych miejsc i w samym centrum nie zobaczymy też raf koralowych, które są zwyczajnie zadeptane przez turystów.

Zatrzymałam się w hotelu w samym centrum miasta, zrobiłam to celowo, podobnie jak wybierając hotele w Maroko – chciałam mieć na wyciągniecie ręki luksusy hotelu i oferty all inclusive, z której skorzystałam, jak i możliwość wyjścia na miasto, dotarcia do ulic, w których mieszkają tutejsi.

Sama Hurghada jest świetną bazą wylotową – stąd dotrzecie gdzie tylko chcecie! Oczywiście, warto liczyć się z tym, że potrwa to odpowiednio długo, ponieważ do Kairu i Gizy jest stąd ok. 500 km (5 godzin jazdy autobusem), a do Luxoru, w którym możecie podziwiać Dolinę Królów i Królowych jest ok 300 km (podobny czas dotarcia – bo ok. 4-5 godzin). Obok Hurghady jest też miejsce zwane Sharm El Naga, które mnie osobiście zachwyciło. Piękna rafa koralowa, która jest bez porównania z tą, na której snurkowałam w Hurghadzie. Mnóstwo pięknych, kolorowych ryb, piękna plaża, wzdłuż której możecie podziwiać meduzy (te ponoć nie parzą, ale miałam na plecach kilka śladów poparzenia, oczywiście bezbolesnych). Jest też tam bardzo dobra restauracja, która podaje posiłki w formie szwedzkiego bufetu i miejsce na odpoczynek wzbogacone o pufy, zaraz po oczywistych leżakach.

Podróż do Sharm El Naga trwa ok. 40 minut, ładnych widoków po drodze brak, chyba że jesteście fanami pustyni – piasku tu pod dostatkiem! 🙂 Wybierając się na rejs po morzu z możliwością oglądania delfinów w ich środowisku naturalnym miejcie świadomość, że wygląda to nieco jak „polowanie na delfiny” – w miejscu, w którym są one najczęściej widziane cumują łodzie, z których na motorówkach wypływają turyści w kapokach i maskach do nurkowania, gdy tylko ktoś zauważy delfiny wszyscy wskakują do wody oglądać te piękne ssaki. Ja również zdecydowałam się na ich podglądanie i tę całą sytuację ratuje tylko to, że te delfiny chyba już przywykły, bo po prostu spływają na dno morza i nic sobie z podglądaczy nie robią. Mam nadzieję, że miasto/państwo kontroluje w jakikolwiek sposób te turystyczne działalności i że mimo wszystko na pierwszym miejscu stawiają dobro innych istot, nie pieniądze.

Co jeszcze możecie zobaczyć w Hurghadzie i w okolicy? Odwiedźcie meczet, do którego wejść możecie praktycznie z ulicy, pod warunkiem, że właśnie nie odbywają się tam modlitwy. Kobiety za ok. 20 funtów egipskich (1 dolar/1euro) dostaną na wejście suknię/burkę, którą zasłaniają całe ciało i włosy – w tym stroju możecie wejść do świątyni i na jej plac. W środku budynku jest wyznaczone miejsce którego nie możecie przekroczyć.

W Hurghadzie możecie też odwiedzić aquapark i akwarium, w którym znajdziecie ryby z basenu Morza Czerwonego. Jest tu też lokalna perfumeria, która oferuje 100% esencje, których ponoć już 3 krople zapewniają długo utrzymujący się zapach. Oczywiście w Hurghadzie znajdziecie też bazar, targ, podobny do tego znanego mi już w Agadirze. Możecie tam kupić owoce i warzywa, całe kiście bananów oraz… zwierzęta. Oczywiście są one trzymane w klatkach i zabijane na życzenie klienta, warunki tragiczne, ale jednak lepsze niż w Maroko, serio.

W Hurghadzie są dwie Mariny – jest ta nowa, obok której jest właśnie budowany hotel Hilton (co to będzie za widok z okien!) oraz starsza – możecie coś zjeść, wypić czy zapalić sziszę z widokiem na piękne jachty i drogie łodzie najbogatszych ludzi z Egiptu i nie tylko. Rybacy oferują też świeże ryby i owoce morza – ponoć jest tu mnóstwo kalmarów! 🙂

Czy warto lecieć do Egiptu? Czy warto zatrzymać się w Hurghadzie? Moim zdaniem oczywiście! Każda podróż Was czegoś nauczy, pokaże Wam coś nowego, pozwoli odczuć inne emocje, poznać nowe smaki, aromaty. Jeśli planujecie głównie snurkowanie i nurkowanie to prawdopodobnie powinniście odwiedzić całkiem nową turystyczną miejscowość – Marsa Alam, która istnieje ok. 15 lat i na której rafy są jeszcze przepiękne i nie zniszczone. Jeśli jednak jesteście typem ludzi, którzy po postu chcą leżeć na plaży, korzystać ze słońca i sączyć drinki nad hotelowym basenem to wybór miejscowości nie będzie tu grał wielkiej roli. Wszędzie jest pięknie, kierujcie się ewentualnie wiekiem hotelu przy jego wyborze – to decyduje o komforcie mieszkania i korzystania z jego atrakcji. Ważna jest też odległość hotelu od morza czy opis oferty.

Przeczytaj również

Brak komentarzy

Zostaw komentarz