Sosy i dodatki

Prażuchy czy prażucha? A może prażoki?

13 lutego 2012
Jest zimno, znacznie zimniej niż w Łodzi.
-20 stopni sprawia, że zdecydowanie nie chcę wychodzić z mieszkania:)
I jest dużo śniegu, co akurat fajne! 
I mnóstwo ludzi na nartach, jedzących oscypki i pijących grzane piwo.
Już nie mogę doczekać się jutra, K. obiecał kupić dużego oscypka, żebym zrobiła jakiś obiad!:) 
Sama nie wiem na co się zdecydować!
 
A Wam, moi mili, podaję przepis na łódzkie prażoki.
To po prostu ziemniaki, z mąką, śmietanką i boczkiem.
Zrobiłam je dla K. do kapuśniaka, zasmakowały nawet mi.
Chociaż nie przepadam za żadnym z powyższych składników;)
Miła odmiana od tego, co jadamy na co dzień.
K. zna je z kuchni łódzkiej pod nazwą prażoki, ale spotykane są również jako prażuchy czy prażucha.
 
Składniki:
  • 1 kg ziemniaków
  • 5 łyżek mąki pszennej (można użyć ziemniaczanej)
  • 1 łyżeczka soli
  • 100g podsmażonego boczku
  • 100 ml śmietany 12%

Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie do miękkości (ma jej być tylko tyle, aby zakrywała powierzchnię ziemniaków). Chwilę przed końcem gotowania (ok. 10-15 minut) zasypujemy je mąką i gotujemy. Po tym czasie odcedzamy ziemniaki, uważając, aby mąka nie wypłynęła z wodą, ubijamy je praską, dodajemy podsmażony boczek i śmietanę. Mieszamy. Nakładamy na talerz łyżką zwilżaną oliwą, podajemy z kapuśniakiem.
Na drugi dzień można je odsmażyć, powstaną smażone kluski.

Uwaga: Możemy je doprawić jak tylko chcemy: pieprzem czy większą ilością soli.

Przepis babci K. 

Przeczytaj również

13 komentarzy

  • Reply Karolka 13 lutego 2012 at 09:28

    Wyślij łoscypka;)) bo mój zapas już się skończył:(

  • Reply Paulina 13 lutego 2012 at 09:58

    Ja też poproszę oscypka! 🙂 Takie dania to ja lubię! 🙂
    a może dodasz przepis do Akcji “Kuchnia regionalna”? :>

  • Reply Daria Anna 13 lutego 2012 at 10:54

    A u mnie jeszcze inaczej, bo prażonki 🙂

  • Reply Karmel-itka. 13 lutego 2012 at 11:30

    mmm ;]
    a u mnie prażoki! mniam ;]

  • Reply ola 13 lutego 2012 at 13:48

    Chcę takiego 😀 Nigdy nie jadłaaam

  • Reply co by tu zjeść? 13 lutego 2012 at 16:04

    A co za różnica jak się nazywają są pycha:)Ładnie ci wyszły takie jaśniutkie:)Ja też nie pogardzę oscypkiem:))

  • Reply mopswkuchni 13 lutego 2012 at 17:32

    Oj jest różnica – prażoki i już 😛 Jako Łodzianka z dziada pradziada wiem co mówię 😛 Dawno ich nie jadłam. Najlepsze są podane z kapuśniakiem 🙂

  • Reply Gosia 14 lutego 2012 at 10:21

    to prażuchy oczywiście! 😉 czasem nazywamy też je prażokami. znam, bo pochodzę z okolic Łodzi. pyszne, kojarzą mi się z rodzinnym domem 🙂 zajadamy je bez śmietany, zasypane mąką i ubite. z dodatkiem skwareczków z jakiegoś chudego mięska.. a do tego coś ala kapuśniak, tyle że z buraczkami, im bardziej ostre i kwaśne, tym lepiej! 🙂

  • Reply klliisiaa 14 lutego 2012 at 17:10

    nigdy nie jadłam takich ziemniaków … może dlatego że nie lubie boczku 🙂

  • Reply wilczyca-Aga 14 lutego 2012 at 18:52

    znam, robiłam, rewelka -choć to nie moje tereny. U nas w lubelskiem robi się ciutkę inaczej, ale jest wyśmienite. Podaję do barszczu czerwonego

  • Reply Hania-Kasia 14 lutego 2012 at 19:42

    A ja nie znałam dotychczas tego dania. Zaintrygowało mnie, chętnie bym spróbowała – ciekawa jestem, jak smakuje.

  • Reply Sue 14 lutego 2012 at 19:57

    Coś czuję, że moja mama by się takim daniem mocno delektowała. ;d
    Czekam na przepisy z oscypka! Zatęskniłam za tym smaczkiem. 😉

  • Reply Madziallenka 8 marca 2012 at 20:38

    U nas nazywa się to lamieszka lu lamięszka tylko robi się bez boczku i śmietany, a na drugi dzień świetne placuszki można na patelni zrobić, takie z chrupiącą skórką…mmm:)

  • Zostaw komentarz