Gdzie zjeść?

Galicja

2 października 2013

galicja
Galicja
ul. Ogrodowa 19a
Łódź

Galicja to w miarę nowa restauracja, która mieści się w Manufakturze, wejście jednak nie jest od strony rynku, tylko w bocznej alejce. Gdy zobaczyłam, że mamy się wybrać właśnie do tej restauracji (za sprawą portalu urodaizdrowie.pl) najbardziej cieszyłam się na zobaczenie piwnicy, o której słyszałam dużo dobrego- ceglane, zabytkowe wnętrze. Na nasze nieszczęście, gdy przekroczyliśmy próg Galicji usłyszeliśmy, że cała piwnica jest zarezerwowana i w całej restauracji był tylko jeden wolny stolik (piątek, godz. 16).

galicja-2Wnętrze utrzymane jest w swojskim stylu. Trochę przypomina mi to sielankę z lokali Magdy Gessler- są firanki, podwieszane kolorowe tkaniny pod sufitem. Mamy też genialny piec kaflowy, który najchętniej zabrałabym do swojej kuchni.

Kelnerki pięknie ubrane- w rozkosznych gorsetach i spódniczkach śpieszyły z kartą do nas, jak tylko usadowiliśmy się przy stoliku. Na sam początek zamówiliśmy maczankę krakowską. Wyglądała pięknie, sos był bardzo smaczny, jego smak głęboki. Mięso kruche, choć odrobinę za suche.

galicja-5Po przystawce przyszedł czas na zupy. Ja zamówiłam zupę gulaszową, K. rosół. Niestety, kilka dni przed wizytą w Galicji jedliśmy chyba najlepszy rosół w jednej z restauracji na Widzewie. Dlatego o rosole w Galicji mogę tylko napisać, że był smaczny. Nic poza tym. Jednak jeśli chodzi o zupę gulaszową to był to absolutny hit. Gdybym wiedziała, że zawiera ona takie ilości mięsa, tak kruchego i wspaniałego nie zamawiałabym drugiego dania. Widocznie zupy gulaszowe, które miałam okazje jeść nie były tymi najlepszymi. Bo do Galicji warto iść choćby na samą zupę. Bardzo treściwa, aromatyczna, chociaż chwilami wszystkie te aromaty i przyprawy były za bardzo skoncentrowane i musiałam przepłukać kubki smakowe wodą z cytryną.

galicja-4Drugie danie to odpowiednio: golonka na czerwonej kapuście z rodzynkami i goździkami- bardzo korzenny zapach. Świetny smak kapusty. Sama chyba taką kiedyś przygotuję- na święta byłaby jak znalazł. Samo mięso bardzo kruche, K. powiedział że to najlepsza golonka jaką jadł.

galicja-7

Ja zamówiłam merluzę (czyt. morszczuk) podaną w białym sosie z porów z dodatkiem chrzanu i skórki cytrynowej. Generalnie jej wygląd pozostawiał wiele do życzenia. Nie wiem jak Wy, ale ja przed wizytą w restauracji zaglądam na jej stronę internetową, przeglądam zdjęcia, opinie. Gdy zobaczyłam zdjęcie tej ryby na stronie Galicji oraz na ich fanpage’u pomyślałam „wow, to musi być pyszne!”. Dostałam kawałek ryby, na którą ktoś chlusnął sosem z chochli i rzucił kilka kawałków skórki z cytryny. O ile wygląd odstraszał tak smak był dobry. Taki sos chętnie widziałabym też w towarzystwie łososia.

galicja-3Dla porównania zobaczcie zdjęcie ze strony restauracji: KLIK. Jest różnica, prawda?

galicja-6Sama restauracja ma wiele do zaoferowania. Przyjemne, choć słodkawe wnętrze, duże porcje smacznego jedzenia. Do rachunku, który wynosił nieco ponad 80zł dostaliśmy także dwa bony na 20% mniej od kolejnego rachunku- na pewno skorzystamy, bo tym razem nie starczyło miejsca na deser… A chętnie bym spróbowała strudla z jabłkami.

Przeczytaj również

Brak komentarzy

Zostaw komentarz