Emocje

Kiedy jego szczęście wyklucza twoje.

26 lipca 2016

Nie możesz tego zrozumieć, dlaczego nikt od dawien dawna nie był dla ciebie taki, jak byś chciała, żeby był. Żeby zapukał w środku nocy do twoich drzwi i powiedział, że ciebie chce i bez ciebie jest głupio, nudno i nie ma już sensu udawać, że jest dobrze, skoro mogłoby być lepiej, bo we dwoje. Wam razem.

Nie możesz tego zrozumieć, dlaczego w jego oczach nie jesteś tą, której pragnie. Jesteś koleżanką od kina, kumplem od piwa. Można do ciebie zadzwonić, przeklnąć przy tobie, powiedzieć, że było się w kiblu, albo obejrzeć się za blondynką na rolkach. Można wymienić się spostrzeżeniami na temat seksu i zwierzyć się z problemów sercowych. Nie rozumiesz, dlaczego nie możesz być rozwiązaniem tych problemów.

Nie możesz tego zrozumieć, dlaczego tych kwiatów nigdy nie kupił tobie, a teraz pomagasz mu wybrać jakieś dla niej. Dlaczego towarzysz mu w rezerwacji stolika dla dwojga, dla nich. I jesteś powierniczką tych słów, pomysłów, wątpliwości. Adresatem wszystkiego tego, czego nie chciałabyś być. Bo chciałabyś być częścią wykonawczą jego planu.

Nie możesz tego zrozumieć, dlaczego scenariusze z filmów nie dzieją się naprawdę. Dlaczego ta dziewczyna na końcu tej historii nie dostaje wymarzonego chłopaka. Dlaczego nigdy nie ma tego momentu zwrotu akcji, w którym uświadamia sobie, że to nie tak. Że chce się czegoś/kogoś innego. Już teraz.

Nie możesz tego zrozumieć, dlaczego z tej przyjaźni nie rodzi się nic więcej. Dlaczego ta relacja się nie rozwija, nie ma chociażby wzlotów i upadków. Jest stabilna, niezmiennie taka sama. Z każdym kolejnym wyjściem na jedzenie czy picie kończy się tak samo, nigdy nie ma tego „po pijaku mówi się prawdę”. To się ciągle nie zdarza.

Nie możesz tego zrozumieć, dlaczego on nie widzi w tobie tego, co widzi w niej. Przecież zawsze odbierasz i odpisujesz, zapraszasz na obiad i jesteś miła. Nie narzekasz przy nim, nie zadręczasz go swoimi problemami. W jego oczach chcesz być najlepsza. Przy nim jesteś najlepszą wersją siebie. Dlaczego wybrał ją? Bo co?

Nie możesz tego zrozumieć i pewnie nigdy tego nie pojmiesz. Ważne jest, żeby w pewnym momencie przestać się oszukiwać, że to przyjaźń i zdać sobie sprawę z tego, że to jednak jest kochanie. Mniejsze lub większe uczucie, które nie ma prawa bytu, nie w tej chwili i nie z tym człowiekiem. Ważne jest żeby w pewnym momencie wybrać to, co najlepsze dla siebie. Nawet, jeśli ta relacja daje ci dużo szczęścia, to przypomnij sobie, jak w górę podnosisz głowę (kiedy ci o niej mówi) nie, żeby popatrzeć w gwiazdy, ale żeby zatrzymać łzy.

Zrób to, co dla ciebie najlepsze i po prostu daj mu być szczęśliwym, nawet jeśli jego szczęście chwilowo, tylko chwilowo, wyklucza twoje szczęście.

Przeczytaj również

1 komentarz

  • Reply Paulina Grudzień 1 sierpnia 2016 at 22:04

    Tak bardzo trafione.

  • Zostaw komentarz