Emocje

Small talk

3 października 2015

Chcesz porozmawiać? Może byśmy się zdzwonili, co? Może porozmawiamy o planach na weekend, spróbujemy umówić się na kawę czy piwo. Posiedzieć w przytulnym miejscu, pośmiać się na głos, nie tylko uśmiechać do wyświetlacza? Może warto jest poświęcić te 10 minut na dojazd metrem do kawiarni czy pubu, co? Lubię patrzeć na to, jak się uśmiechasz i sprawdzać czy łapiesz moją ironię. Jeśli nie masz czasu dziś, to nic nie szkodzi. Może jutro? Okej, przemyśl to i daj znać….

– Poznałeś kogoś?
– Mało wychodzę ostatnio, ani też nigdy nie bylem taki „outgoing” jak Ty 😉
– Ja jestem outgoing, bo nienawidzę siedzieć sama w domu.
– No ja taki nie jestem.
– Wiesz, jak ja bym chciała, żeby ktoś mi napisał: „Wpadam na film wieczorem, kupić wino?”. Co ja bym dała, za nie wychodzenie z domu pod każdym pretekstem.
– Ja bym tak zrobił, ale ostatnio, jak tak robię to z reguły słyszę „Nie, sorry, jestem zajęta/mam już plany/poje*** cię?/głucha cisza”
– No, ja to samo, bo wszyscy musimy być tak bardzo zajęci i nie możemy przyznać się, że chcemy siedzieć pod kocem, tulić się i oglądać „Powrót do przyszłości”.
– Masz totalnie racje. Takie udawanie, na siłę, że ma się takie ciekawe życie. Ludzie bardzo chętnie otwierają się na poznawanie ludzi, ale tylko powierzchowne, nie na budowanie relacji. Mamy erę znajomości dla zabawy, przyjemności. Jak coś zaczyna się robić poważniejsze, to już strach i opętanie przez demony.
– No tak, bo ciągle może być lepiej.
– A ja nie lubię powierzchownych relacji, tak jak nie lubię plotkowania i gadania o dupie Maryny. Nienawidzę small talk, męczy mnie takie ciągłe gadanie o niczym.
– Small talk- worst talk. Dlatego czasami stawiam wszystko na jedną kartę – jeśli koleś chce, to się umówi czy odbierze telefon, jeśli nie chce się spotykać, to lepiej, żebym to wiedziała wcześniej i nie traciła energii na rozmyślanie i analizę.
– Ja, jak coś robię to na serio, ma być głębia, jak o czymś rozmawiać to o czymś co ma jakieś znaczenia, jak: wartości, idee, a nie, k***, że ciuchy kupiłem nowe. Typu: jak masz jakaś pasję, to opowiedz mi o niej, nie będę się śmiał, nawet jeśli będzie totalnie egzotyczna. W zamian spytam się co Ciebie do tego zmotywowało, a ty opowiesz mi historię twojego życia. Ja zrewanżuję się swoja. – o tym warto rozmawiać a nie o pierdołach bez żadnego znaczenia, wypełniaczach zmarnowanego czasu.
– Wiesz, te small talki są okej, ale w momencie kiedy są uzupełniane o głębsze, jeśli relacja opiera się tylko na wymianie tego: „Co robisz teraz?”, „Jak mija dzień?” to nie pozna się człowieka.


 

Chcę być dopieszczona. Chcę flirtu, inteligentnej rozmowy o życiu. Chcę porozmawiać o czymś, co ma znaczenie. Chcesz poznać moje zdanie na temat wyjazdu za granicę, na temat seksu na pierwszej randce? Ja chcę przez przypadek dotknąć twojej dłoni i wiedzieć, czym zajmuje się twoja siostra. Podziel się ze mną opowieścią z dzieciństwa. Darujmy sobie te powtarzające się pytania, które nas nie wzbogacają, które nic nie wnoszą. Jasne, nie zawsze musimy rozmawiać o emocjach, literaturze i o tym, co obecnie grają w Teatrze Polonia, ale niech nasza relacja nie opiera się tylko na tym.

Powiedz coś, co się liczy.

Przeczytaj również

7 komentarzy

  • Reply IAM 3 października 2015 at 11:22

    Samo sedno! W pewnym momencie nie da się zbudować wartościowej relacji tylko na pisaniu sms’ów „Co robisz?”, „Jak minął weekend?” skoro nawet nie można porozmawiać o ciekawej książce, którą się ostatnio przeczytało. A potem wielkie zdziwienie, że nie chcę z takim facetem być…

    • Reply Paulina Hofman 4 października 2015 at 12:10

      Zależy kto, jakie ma podejście do relacji… Jeśli w pewnym momencie nie umiecie rozmawiać o czymkolwiek byle nie o bieżącym dniu, to moim zdaniem taki związek nie wyjdzie. Ba, jak tu mówić o związku z kimś, kogo nie masz jak poznać…

      P.

  • Reply sink.zodiac 4 października 2015 at 11:49

    Tak, powiedz <3. Znowu Cię uwielbiam!

    • Reply Paulina Hofman 4 października 2015 at 12:11

      A ja myślałam, że to tak będzie trwać… a tu „znów”? 🙁

      Całuję:)
      P.

      • Reply sink.zodiac 4 października 2015 at 13:21

        W życiu pewne są tylko zmiany. Paulo Coelho

        Ja też!

  • Reply Marta Pe 6 października 2015 at 18:44

    Tak bardzo lubię lubię lubię Cię czytać!
    Trochę jak byś była „człowiekiem, który zna Józefa”.
    I to takie uspokające, że na świecie są ludzie, którzy chcą więcej, bardziej i prawdziwie. Bardzo Ci za to dziękuję <3

    Jeśli kiedyś zdecyduję puścić w świat moje teksty z szuflady, to dzięki Tobie.

    • Reply Paulina Hofman 7 października 2015 at 09:15

      Cudownie przeczytać Twoje słowa 🙂 Ja myślę, że takich ludzi jest całkiem sporo, nie wiedzieć czemu się chowają…

      Jestem dumna, ogromnie!

      Dobrego dnia,
      P.

    Zostaw komentarz