Emocje, Kultura, Muzyka

Zadzwoń do niego i powiedz, że tęsknisz.

19 maja 2015

W pewnym momencie chodzi po prostu o to, żeby postawić wszystko na szali. Wszystkie karty rozdaać, modlić się o komplet serc, ale czasami dostać same piki. A te piki to chyba gorsze od krzyży. I tak naprawdę, jak już rozdasz te karty to nie masz wpływu na dalszy los. Nie wiesz kto, co ma w swojej talii, nie wiesz czy ktoś ma asa w rękawie.

Z puli kart bierzesz te z wierzchu stosu i może nawet chcesz coś zmienić – oszukać, podpatrzeć. Nie masz takiej szansy. Mówisz, że ci zależy, że kochasz, tęsknisz. Pokazujesz, że jesteś zależna od drugiej osoby. Oddajesz się pod władanie czyjegoś serca.

W pewnym momencie chodzi już o to, żeby przestać udawać. Przestać grać w dwa ognie, po przeciwnych stronach siatki. Zdjąć z siebie te warstwy obojętności, nawet gdy wiesz, że to niekoniecznie dobra zagrywka. Zaufaj mi i wierz, że zawsze lepsze jest ryzyko niż zastanawianie się „what if”.

Jeśli masz ochotę zadzwoń do niej/do niego. Najgorsze, co może cię spotkać to to, że nie odbierze. Napisz smsa, zagadaj na fejsie. Rób to, na co masz ochotę.

Ja zawsze dużo pisałam. Potrafiłam w nocy wysłać e-maila z moimi największymi sekretami, obawami, wyłożyć serce na dłoni. Zawsze.

Ostatnimi czasy uczyłam się, że to jest złe.

Muszę być twarda, nikogo do siebie nie dopuścić, bawić się i korzystać z życia. Nie myśleć poważnie, nie nazywać „tego” zakochaniem, nie mówić tęsknię, nie odzywać się pierwsza, nie snuć planów i domysłów. Nie mówić o przyszłości, unikać tego tematu, jak ognia. Nie planować wydarzeń na dłużej niż tydzień w przód. Nie mówić o swoich obawach, oczekiwaniach. Broń Boże nie pokazać po sobie, że mi zależy, że przy tej drugiej osobie czuję się w pełni sobą, a brak kontaktu mnie wykańcza.

Tymczasem zatrzymałam się, stwierdziłam, że nie ma sensu udawać przed innymi i jeszcze przed sobą. Rozebrałam się ze wszystkich złudzeń i postanowiłam działać tak, jak wcześniej. Niczego nie żałować, tęsknić, myśleć, płakać w poduszkę, mówić, że tęsknię i że chcę cię zobaczyć. Czuć, dławić się łzami, płakać ze śmiechu.

Żyć najmocniej tak, aby każda komórka mojego ciała wiedziała, że jest żywa. Istnieje.14d8acb17c26b930gen

Rwij włosy z głowy, zagryzaj zęby, zaciskaj pięści, zajadaj kubek lodów, popij to wszystko winem. Zamocz truskawki w czekoladzie i popij szampanem. Przesusz skórę na ustach od zbyt dużej ilości pocałunków, podrażnij okolice oczu słonymi łzami, policzki podrap brodą ukochanego lub już nie. Przeżyj. Nie bój się. Nie wycofuj się, nie szukaj wyjścia ewakuacyjnego i nie używaj świateł awaryjnych czy postoju.

Rób, to na co masz ochotę. Jeśli tęsknisz, to mu o tym powiedz.


Główne zdjęcie to kadr z filmu „He’s just not that into you”, drugie zdjęcie przedstawia mnie. 🙂

Przeczytaj również

6 komentarzy

  • Reply Ola 25 czerwca 2015 at 13:03

    Troszkę ciężko kiedy kolejny raz Ty sie odsłaniasz i jedyne co dostajesz w zamian to zderzenie ze ścianą… 🙁

    • Reply Paulina Hofman 26 czerwca 2015 at 08:59

      Ola, wiem, że ciężko. Chyba chodzi o to, żeby w pewnym momencie być po prostu zdania „zrobiłam już wszystko, co z tym zrobisz?”. I odpuścić. Nie można kogoś zmusić, można mu jedynie pokazać, że „hej hej zobacz, jestem tu i na ciebie czekam” i czekać na dalsze kroki.

  • Reply Madzia 6 lipca 2015 at 20:18

    W zyciu…pokazesz karty, odslonisz sie…i przegralas…bo robi sie nudno…wiadomo czego sie spodziewac po graczu, Czyli Tobie.A wiec stajesz sie przewidywalna i… nici z tego.Obie Plcie fascynuje tajemniczosc, trzeba miec troche skrawka swojego JA dla siebie.Ryzykujemy kochajac, wyciagajac nasze serce na dloni, wiedzac, Ze moze zostac pociachane, zranione.Ale nie ryzykujmy siebie, zachowajmy swoj swiat, by w razie niepowodzenia umiec przezyc rozstanie.Facet jest jak wisienka na torcie.Czyli jest dodatkiem a nie „elementem” uzalezniajacym.Swiat nie kreci sie wokol niego.Nasze szczescie zalezy od nas samych, a nie od partnera.Uzalezniajac sie emocjonalnie skazujemy sie na porazke.Kochajac to nie czekac na reakcje..Co on z tym zrobi..On zawsze wybierze lepsza wersje dla siebie.Tak jest stworzony i dobrze mu z tym.Dlaczego my wiec kobiety mamy nie brac tego czego chcemy?Cos albo sie dzieje lubi nie.Kochajacy mezczyzna nie kaze czekac, on wie Co robic, bo jest zdecydowany.

    • Reply Paulina Hofman 8 lipca 2015 at 13:10

      Madzia, wow. Zgadzam się z Tobą. Nie można o sobie zapomnieć i skupić się na drugim człowieku w pełni, bo potem można oszaleć. Jesteśmy silne, niezależne, pełne pasji i nadziei – to jest nasza przewaga i siła i musimy znaleźć mężczyznę, który będzie nam partnerem. Liczę, że takich spotkamy. Ściskam, P.

  • Reply Monika 16 listopada 2015 at 03:00

    Miałam idealnie takie samo podejście 😛

    • Reply Paulina Hofman 16 listopada 2015 at 16:07

      I co się zmieniło?
      P.

    Zostaw komentarz